Wypadek drogowy w zasadzie zawsze jest wynikiem błędu uczestnika ruchu drogowego. Czynniki leżące poza osobą kierującego, jak np. złe warunki atmosferyczne (deszcz, śnieg), czy niewłaściwy stan nawierzchni (ubytki, koleiny) zwiększają wprawdzie ryzyko utraty panowania nad pojazdem, ale to obowiązkiem kierowcy jest dostosować prędkość pojazdu do takich warunków. W niniejszym artykule omówię najczęstsze przyczyn wypadków drogowych powodowanych przez kierujących pojazdami. Jak wynika bowiem z raportu Komendy Głównej Policji, w 2022 r. najliczniejszą grupę wśród sprawców wypadków drogowym w Polsce stanowili właśnie kierujący pojazdami – prawie 91 %, z czego aż 72 % to kierowcy samochodów osobowych.
Nieustąpienie pierwszeństwa przejazdu
Jest to przyczyna największej liczby wypadków drogowych w Polsce. I ma ona miejsce z reguły podczas włączania się kierowcy do ruchu albo wjeżdżania na drogę główną z drogi podporządkowanej. W oparciu o prowadzone przeze mnie sprawy mógłbym tutaj wyróżnić dwie przyczyny nieustąpienia pierwszeństwa przejazdu. Jedna przyczyna, to usiłowanie wjazdu na drogę główną pomimo zbliżającego się pojazdu – kierowca widzi, że drogą główną nadjeżdża inny pojazd, któremu powinien ustąpić pierwszeństwa, ale mimo to próbuje dynamicznie wjechać na drogę główną, błędnie zakładając, że zdąży. Druga przyczyna (zdecydowanie częstsza) to niezauważenie albo zbyt późne zauważenie pojazdu poruszającego się drogą główną. Dochodzi do tego najczęściej wówczas, gdy na drodze głównej panuje wzmożony ruchu pojazdów i kierowca pojazdu zmuszony jest w krótkim czasie obserwować samochody jadące zarówno z jego lewej, jak i prawej strony, a czasami też wjeżdżające na drogę główną z naprzeciwka (np. na skrzyżowaniu). W takiej sytuacji kierowca może nie zauważyć innego uczestnika ruchu drogowego, na którym nie koncentruje swojej uwagi (np. rowerzysty albo motocyklisty) albo nieprawidłowo ocenić odległość jadącego drogą główną samochodu i wjechać na tę drogę w sytuacji, gdy nie powinien tego robić.
Nadmierna prędkość
Wpadnięcie pojazdu w poślizg, wypadnięcie z drogi i uderzenie w przydrożne drzewo lub inną przeszkodę terenową, to najczęściej skutek przekroczenia prędkości przez kierowcę. I nie chodzi tutaj tylko o prędkość administracyjnie dopuszczalną, choć to właśnie jej przekroczenie jest z reguły przyczyną zaistnienia wypadku. Należy pamiętać, że każdy kierowca ma obowiązek prowadzić samochód również z tzw. prędkością bezpieczną. Jest to prędkość zapewniająca panowanie nad pojazdem, z uwzględnieniem warunków, w jakich ruch się odbywa, a w szczególności: rzeźby terenu, stanu i widoczności drogi, stanu i ładunku pojazdu, warunków atmosferycznych i natężenia ruchu. Jeśli kierowca jedzie samochodem w terenie zabudowanym po oblodzonej jezdni z prędkością 50 km/h, to wprawdzie nie przekracza on prędkości administracyjnie dopuszczalnej ale narusza obowiązek jazdy z prędkością bezpieczną, która w tak trudnych warunkach powinna być znacznie niższa niż 50 km/h. W razie spowodowania wypadku drogowego poniesienie on odpowiedzialność karna, pomimo że nie przekroczył prędkości administracyjnie dopuszczalnej.
Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej na temat prędkości bezpiecznej, to zapoznaj się z artykułem „Prędkość bezpieczna” tutaj link wewnętrzny do artykułu
Nieustąpienie pierwszeństwa pieszemu na przejściu dla pieszych
O nieustąpieniu pierwszeństwa pieszym na pasach można by było pisać dziesiątki stron, jednak wniosek w tym zakresie zawsze będzie krótki – większość kierowców samochodów nie zachowuje szczególnej ostrożności podczas zbliżania się do przejścia dla pieszych. Przypomnieć należy, że w ruchu drogowym generalnie obowiązuje zachowanie zwykłej ostrożności ale w sytuacjach wyraźnie wskazanych w ustawie Prawo o ruchu drogowym ustawodawca nałożył na kierującego pojazdem obowiązek zachowania szczególnej ostrożności. I jedną z takich sytuacji jest właśnie zbliżania się do przejścia dla pieszych. Zgodnie z art. 2 pkt 22 ustawy Prawo o ruchu drogowym, szczególna ostrożność polega na zwiększeniu uwagi i dostosowaniu zachowania uczestnika ruchu do warunków i sytuacji zmieniających się na drodze, w stopniu umożliwiającym odpowiednio szybkie reagowanie. To oznacza, że kierowca, dojeżdżając do pasów, nie może jechać tak, jakby miał bezwzględne pierwszeństwo na drodze. Powinien zwiększyć czujność, zredukować prędkość i upewnić się, czy na pasach i w ich obrębie nie znajduje się żaden pieszy. Jeśli zaś nie ma odpowiedniej widoczności na przejście dla pieszych i jego obręb (np. z powodu zaparkowanego przed przejściem pojazdu, rosnących drzew itp.), to powinien mocno zwolnić, a w razie potrzeby nawet się zatrzymać, aby w razie pojawienia się pieszego być w stanie ustąpić mu pierwszeństwa. Takie zachowanie kierowcy jest aktualnie tym bardziej wymagane, gdyż w dniu 1 czerwca 2021r. weszły w życie nowe przepisy, wprowadzające obowiązek ustąpienia pierwszeństwa pieszemu już w momencie, gdy pieszy zbliża się do przejścia dla pieszych. Obecnie kierowca w zasadzie nie uniknie już odpowiedzialności karnej za spowodowanie wypadku drogowego, jeśli będzie się próbował tłumaczyć, że pieszy wtargnął mu na pasy zza jakiejś przeszkody, która znajdowała się przy przejściu dla pieszych.
Zmęczenie kierowcy
Jedną z przyczyn wypadków drogowych, zwłaszcza we wczesnych godzinach rannych, jest zmęczenie kierowcy i spowodowane tym przyśnięcie podczas jazdy. Szczególne niebezpieczeństwo w tym zakresie mogą stwarzać kierowcy busów, świadczący usługi transportu osobowego, oraz kierowcy małych pojazdów dostawczych, którzy nie mają obowiązku posiadać w swoich pojazdach tachografów, w związku z czym mogą niestety bez dłuższej przerwy prowadzić pojazd przez kilkanaście a nawet kilkadziesiąt godzin. Tymczasem zgodnie z obowiązującymi przepisami, kierowca zawodowy nie może kierować pojazdem dłużej niż 9 godzin dziennie, a konkretnie między dwoma kolejnymi odpoczynkami. Chociaż nawet w ich przypadku zdarzają się poważne nadużycia. W jednej ze spraw, którą prowadziłem, a która dotyczyła śmiertelnego potrącenia rowerzysty, w trakcie postępowania okazało się, że kierowca samochodu ciężarowego jechał bez przerwy kilkanaście godzin, przy czym pierwsze 9 godzin przejechał przy włożonej do tachografu karcie swojego kolegi z pracy, którą następnie zmienił na swoją, kontynuując dalej podróż. Oczywiście tego kolegi nie było w samochodzie.
U kierowców, którzy są mocno zmęczeni, pojawia się zjawisko mikrosnu, który może trwać od 1 do 30 sekund. Kierujący wówczas jeszcze nie śpi i wygląda normalnie, ale jego mózg pracuje wówczas zupełnie inaczej, nie rejestrując istotnych bodźców na drodze, jak np. czerwone światło, zjazd na przeciwny pas ruchu albo na pobocze. Charakterystycznymi objawami mikrosnu są częste ziewanie, dreszcze, czy tzw. „puste spojrzenie”, przejawiające się wpatrywaniem się w jeden punkt. Mikrosen pojawia się najczęściej podczas długiej monotonnej jazdy, niewymagającej większego skupienia (np. na autostradzie), z reguły w porze nocnej i porannej.
Korzystanie z telefonu komórkowego podczas jazdy
W ostatnich latach jedną z częstych przyczyn wypadków drogowych jest korzystanie przez kierującego pojazdem z telefonu komórkowego, rozumiane jako pisanie lub czytanie sms-ów, wybieranie lub odbieranie połączeń, a nawet korzystanie z internetu. Należy jednak zaznaczyć, że ta przyczyna rzadko kiedy jest ujawniana w postępowaniu karnym oraz w statystykach policyjnych, co wynika z zaniechania przeprowadzenia postępowania dowodowego w tym zakresie lub z braku możliwości zweryfikowania tej okoliczności. Żaden sprawca wypadku nie przyzna się bowiem do tego, że nie zauważył pieszego na drodze, ponieważ podczas jazdy patrzył w swój telefon. Zauważyć jednak należy, że według raportu Komendy Głównej Policji, w 2022 r. jedną z najczęstszych przyczyn wypadków drogowych jest niezachowanie bezpiecznego odstępu między pojazdami i można tylko podejrzewać, że głównie w takich sytuacjach rzeczywistą przyczyną najechania na poprzedzający pojazd było korzystanie z telefonu komórkowego. Sam często widzę na drodze, jak stojący w korkach kierowcy nad kierownicą trzymają telefon komórkowy. Ponadto miałem już dwie niebezpieczne sytuacje, gdy jadący z naprzeciwka samochód zaczął wjeżdżać na mój pas ruchu, zmuszając mnie do gwałtownego skrętu w prawo – i podczas każdej z tych dwóch sytuacji, przy wymijaniu się z tym pojazdem, dostrzegłem telefon przy twarzy kierowcy. Korzystanie podczas jazdy z telefonu komórkowego bardzo trafnie porównywane jest z prowadzeniem samochodu pod wpływem alkoholu – w jednym i drugim przypadku kierowca stwarza bowiem ogromne zagrożenie na drodze.
Ustawodawca dopuścił możliwość korzystania podczas jazdy z zestawu głośnomówiącego, zapominając jednak, że kierowca musi najpierw nawiązać połączenie i to właśnie te kilka sekund, podczas których kierujący wybiera rozmówcę i w związku z tym odwraca wzrok od przedpola jazdy, jest newralgicznym momentem, który może doprowadzić do wypadku. Niezależnie od tego, samo prowadzenie rozmowy przez zestaw głośnomówiący też nie jest do końca bezpieczne. Wynika to z tego, że mózg człowieka nie jest w stanie w pełni skoncentrować się na dwóch czynnościach jednocześnie, tj. na kierowaniu pojazdem z należytą uwagą oraz na prowadzeniu rozmowy telefonicznej. Wobec tego prowadzenie rozmowy telefonicznej podczas jazdy zawsze odbywa się z pewnym uszczerbkiem dla uważnego prowadzenia pojazdu. Większość kierowców nie jest tego świadoma – wystarczy jednak przeprowadzić pewien „eksperyment”, tj. po zakończeniu rozmowy telefonicznej podczas kierowania samochodem spróbować przypomnieć sobie, jakie samochody mijaliśmy przez ostatnią minutę naszej rozmowy telefonicznej. Dekoncentracja rozmową telefoniczną prowadzoną podczas jazdy może spowodować, że zbyt późno zauważymy stan zagrożenia na drodze i nie podejmiemy niezwłocznie manewrów obronnych. Co istotne, rozmowa telefoniczna przez zestaw głośnomówiący rozprasza uwagę kierowca znaczniej bardziej niż rozmowa z pasażerem siedzącym obok – wynika to z tego, że podczas rozmowy telefonicznej mózg kierującego musi bardziej koncentrować się na treści rozmowy, głosie swojego rozmówcy i na wyobrażaniu sobie rozmówcy aniżeli w sytuacji, gdy rozmówca znajduje się w tym samym samochodzie.
Oprócz opisanych powyżej, istnieje jeszcze kilkanaście innych przyczyn wypadków drogowych, jednakże z uwagi na to, że odpowiadają one za znacznie mniejszą liczbę zdarzeń, to poniżej ograniczę się jedynie do ich wskazania:
- nieprawidłowe wyprzedzanie,
- nieprawidłowe skręcanie,
- nieprawidłowe wymijanie,
- nieprawidłowa zmiana pasa ruchu,
- nieustąpienie pierwszeństwa pieszemu w innych okolicznościach aniżeli na przejściu dla pieszych,
- nieprawidłowe omijanie,
- nieprawidłowe cofanie,
- niedostosowanie się do sygnalizacji świetlnej,
- gwałtowne hamowanie,
- nieprzestrzeganie znaków i innych sygnałów,
- nieprawidłowe zawracanie,
- omijanie pojazdu przed przejściem dla pieszych,
- jazda bez wymaganych świateł,
- nieprawidłowe zatrzymywanie lub postój.
Adwokat Marcin Wolski